
środa, grudnia 31, 2008
niedziela, listopada 30, 2008
Podsumowanie miesiąca
Przyszedł czas na podsumowanie miesiąca. Niewiele ostatnio piszę, poniewaz kazdą wolną chwilę wolę poświęcić jednak na robotkowanie. A ostatnio sporo się u mnie dzieje w tej materii.

Skończyłam szary sweterek, ale nie jestem z niegodo końca zadowolona, poniewaz dekold wyszedł gigantyczny, a sweterek z włóczki Samanta wyprodukowanej przez Vlnap niemiłosiernie się rozciąga, co mi się nie podoba. Za to jest bardzo wydajna. Na sweterek poszło niecałe 3 motki.
Ale to nie koniec mojej przygody z tą włóczką. Teraz robię z niej Snow White,który zaprojektowała Ysolda.
Skończyłam już część nazywaną "body" czyli przód i tył, który tutaj jest robiony w jedym kawałka. Jest to taka jakby tuba. Nabrałam przed chwiląoczka na pierwszy rękaw i mam nadzieję skończyć ten sweterek do następnego weekendu.
Na drutach mam takze inny projekt Ysoldy a mianowicie beret Rose Red. Nie powiem z jakiej włóczki go robię, bo nie wiem co to właściwie jest. Dostałam ją wielki temu od babci, chyba jeszcze w liceum wtedy byłam. Nie jestem w stanie rozpoznać składu, ale jest bardzo cieniutka, więc robię ten beret aż z 6 nitek!
Z innej beczki, bo szydełkowo. Znalazłam w swoich zasobach wzór na takie coś, a raczej podobne:
Na razie mam tego tyle:
Robię to coś, bo jeszcze nie wiem do końca co to będzie i czy w ogóle coś z tego będzie ze śliwkowej Sonaty Aniluxu na szydełku 2 mm.
Także z Sonaty tylko turkusowej mam prawie skończony Phiaro Scarf, czyli taki śmieszny szalik z ogromną ilością spuszczanych oczek.
ż prawie skończony, ale zostałomi do zrobienia mnóstwo warkoczyków na końcach szalika. Ehh, szalik leży bo mi się wcale nie chce :-/
Jeszcze raz o Sonacie. Zdecydowałam się jeszcze raz podejść do przpięknego szala jakim jest Peacock Feathers Shawlż jest to bardzo pracochłonny wzór.
Oprócz braku umiaru w ilości robótek robionych w tym samym czasie cechuje mnie zakupocholizm, a właściwie włóczkoholizm. W ciągu ostatniego miesiąca zakupiłam mnóstwo włóczki. Oj mój biedny portfel ;-)
Oczywiście w tym miesiącu nie obyło się bez wizut w Lidlu, w którym mozna było w tym miesiącu nieźle się zaopatrzyćzarówno we włóczkę jak i druty czy szydełka. Mnie najbardziej zależało na włóczce skarpetkowej, którą kupiłam w każdym kolorze.
i jeszcze taką:
A i jeszcze taka ;-)
A na dodatek zamówiłam jeszcze w Inter-foxie włóczkę Merionos w kolorze wiśniowym
która będzie przeznaczona na taki płaszcz:
i jeszcze coś, ale nie zdradze co, bo to będzie włóczka dla mojego Secret-pala ;-)
A teraz ide spać ;-)
niedziela, listopada 09, 2008
Tłumaczenie MOONLIGHT SONATA SHAWL
czwartek, października 30, 2008
Powrót z dalekiej podróży ;-)
Powoli przyzwyczajam się do nowej sytaucji, czyli wszystkich wolnych weekendów. Tak trochę dziwnie jest, kiedy za oknem jesień a ja nie musze wstawać w sobote czy niedziele rano i jechac na zajęcia. Jest fajnie. Mam więcej czasu na robótkowanie bez wurzutów sumienia, ze powinnam uczyć się czy coś podobnego. To się chyba nazywa wolność? Są juz pierwsze efekty wolnego czasu.


Kolor jest przepiękny! Tradycyjnie interfox dorzucił do paczuszki próbki włóczek oraz wszystkie wzory z nowej kolekcji zaprojektowanej przez Zdzisię!!! Uwielbiam tę firmę!!!
Wróciłam do dawno zaczętej Ms. Marigold (ups chyba jej tutaj nie pokazywałam), która notabene po moich przeróbkach wcale nie przypomina oryginału. Więc tak naprawde to mój własny projekt. Na zdjęciu powyzej jest stan robótki w soboty rano. Natomiast na zdjęciu ponizej jest stan aktualny.
Zmieniłam w zasadzie 2 podstawowe rzeczy. Moja Marigold będzie z dlugim rękawem,co powoduje, ze robi się ja całkiem inaczej. A poza tym będzie miała inny dekolt. Robię ją z włóczki Samanta z Interfoxu. Bardzo tania włóćzka. Skład to: 60% bawełna, 20% akryl i 20% wiskoza. Pomimo, ze nie ma w swoim składzie ani grama wełny, to przypomina tweed.

A tutaj kicia ogryzająca moje boskie druty Addi!
A tu taka mała ciekawostka - stitch marker. Wystarczy małe kóło od kluczy i plastikowe serduszko, które zakupiłam na allegro.
A tutaj kicia ogryzająca moje boskie druty Addi!
A i wczoraj przyszła paczka z interfoxu. Zamówilam ostatnie 5 motków Oliwii w takim kolorze:
Kolor jest przepiękny! Tradycyjnie interfox dorzucił do paczuszki próbki włóczek oraz wszystkie wzory z nowej kolekcji zaprojektowanej przez Zdzisię!!! Uwielbiam tę firmę!!!
PS. TŁUMACZENIE SZALA MOONLIGHT SONATA ZAMIESZCZĘ WKRÓTCE
piątek, października 17, 2008
Jesień
Co nie oznacza, że przez ostatnie ... 3 miesiące (o kurcze blade!!) nic nie robiłam.
Jak tylko go przysłali musiałam go w coś ubrać, bo nie mogłam patrzeć na te golizne. Az mi się zimno robiło. Brrrrrr. Wynalazłam jakis stary duszący golf, którego nie nosze, bo nie mogę w nim oddychać.
Manekin ma na głowie jedną z czapek, którą zrobiłam z Kauni całkiem nie dawno. Oraz nieskończony Swiss Cheese Scarf.
Na razie to tyle. Resztę pokaze innym razem.
ps. Skarpetki z kauni musiałam spruć. Ta wełna zdecydowanie nie nadaje się na skarpetki ;-(
niedziela, lipca 20, 2008
Jaywalker
Jaywalker to chyba najbardziej znany w sieci wzór na skarpetki w sieci. Podchodziłam do tego wzoru kilka razy, ale skarpetki nigdy nie wychodziły tak jakbym chciała. Tym razem postanowiłam wykorzystać do tego wzoru bajecznie kolorową wełnę Kauni Effektgarn. Na razie widać, że konieczne będzie blokowanie, ponieważ taki ściągacz nie bardzo mi się podoba.
piątek, lipca 18, 2008
Bunny Boo
Znalazłam na blogu Aglayi pomysł na takiego królika. Jest to prezent urodzinowy dla koleżanki z pracy. Królika zrobiłam z włóczki Yarn Art Yeans w białym kolorze na drutach 3mm. Kokardkę zrobiłam natomiast na szydełku z bajecznej tasienkowej włóczki, która kojarzy się z indyjskim sari. Wzór na królika jest darmowy i można go znaleźć tutaj:
ps. Dziękuję za komentarze. Włóczki sexy mam tylko 1 motek i kupiłam go przy okazji jako ciekawostkę, ale dziękuję za pomysły.
Subskrybuj:
Posty (Atom)