wtorek, sierpnia 21, 2007

Ja chcę więcej urlopu!!!

Wprawdzie w czasie urlopu właściwie cały czas siedziałam w domu w małymi wyjątkami, to mogłabym tak siedzieć jeszcze z miesiąc. I nie pomaga mi nawet to, że dostałam podwyżkę! Nie mam czasu ani siły na robótkowanie, pracować mi się nie chce. Cały wolny czas spędziłam siedząc w internecie i znalazłam fajną stronę, dzięki której można robić ze zdjęciami różne cuda.

Np. takie jak moje:

poniedziałek, sierpnia 20, 2007

Poczta przyspieszyła??

No muszę przyznać, że co jak co, ale paczkę z pasmanteri internetowej Kolorowy motek dostałam błyskawicznie. Paczka została wysłana w sobotę rano, a już dziś przed 15 została dostarczona. Czyżby poczta dostała jakiegoś przyspieszenia?
W paczce przyszły następujące rzeczy:

4 motki Alminy w pięknym wiśniowym kolorze
2 motki zgniło-zielonej Sonaty
1 motek czarnej Sasanki
druty na żyłce 100 cm rozmiar 4,5 mm
agrafka dziewiarska
igły dziewiarskie
2 szydełka o rozmiarach 3 i 3,5

Więcej grzechów nie pamiętam :-)

Po głowie chodzi mi taki fajny pomysł: mam czarną Sasankę i szklane koraliki w stalowym kolorze - już zacieram ręce na myśl o takim szaliku z koralikami ;-).
wzór na szal jest tutaj

niedziela, sierpnia 19, 2007

Chart 1 Finished!

Skończyłąm pierwszą, środkową część szala. Wszystko fajnie. Ładnie idzie chociaż było kilka błędów nad którymi spędziłam trochę czasu przeklinając pod nosem. Ale zaczynają się schody. Robię go narazie na 80-centrymetrowych drutach na żyłce 3,5 mm,które lada moment będą za krótkie. Zamówiłam takie w Kolorowym Motku ale okazało się że już nie mają, więc wkurzyłam się trochę(#!%#).




Byłyśmy wczoraj z mamą w Ikea i kupiłam sobie nowe łóżko. Nareszcie mogę rozłóżyć nową pościel, którą kupiłam na wyprzedaży w BHS Arkadia w czerwcu.



A to zbliżenie haftu na pościeli.


Prawda, że piękny!?
Niestety już jutro wracam do pracy po urlopie, co oznacza mniej robótkowania :-(

czwartek, sierpnia 16, 2007

Power robótkowy


Nie chce mi się pisać bloga, ale na drutach sporo ostatnio robię.
Zrobiłam w zeszłym tygodniu serwetę na drutach o średnicy 100 cm. Robiłam drutami 3,5 z włóczki Gloria Aniluxu-100% bawełna. Kolor biały. Uwielbiam tę włóczkę. Jest naprawdę mięciutka i bardzo wydajna. Na tę serwetę poszło tylko 200 gram włóczki. Serweta jest prezentem ślubnym dla mojej kuzynki.
To nie jest jedyna rzecz jaką zrobiłam z tej włóczki, własciwie wszystkie rzeczy, które pokażę w tym poście są z tej włóczki. Kolejną rzeczą są stringi robione na drutach włóczką w jasno-różowym kolorze.



W tym samym kolorze zrobiłam bolerko według chińskiego wzoru, który znalazłam tutaj
Nie jesten z niego zadowolona. Zastanawiam się nad dłuższymi rękawami.
To wersja oryginalna.
A to moja wersja:
Na koniec muszę się pochwalić, że robię przepiękny ażurowy szal.


Wzór jest przepiękny i bardzo logiczny, choć do najłatwiejszych nie należy. Szal robi się na 'okrągło' co przyśpiesza pracę. Jedyne co mnie martwi to to, że oczek przybywa, a drut się nie wydłuża. Jesten dopiero na 51 okrążeniu z planowanych 190 a już mam około 300 oczek. Zamówiłam już dłuższe 100 cm druty, ale to może nie wystarczyć. Jeśli będzie zbyt ciasno, to przejdę z 3,5 mm na 4 mm, ponieważ mam 130 cm "4".Docelowo to ma być raczej narzuta na łóżko niż szal, ale nie wiem jak to będzie, muszę jeszcze dokupić włóczkę, co najmniej kilo albo i dwa, bo mam tylko 6 motków. Narazie gładko idzie.Mam nadzieję, że mi się za szybko nie znudzi i nie wyląduje w koncie jak inne robótki, a jest ich już chyba ze 20. :-)

czwartek, czerwca 07, 2007

Rusałka

Tak mnie nazwały koleżanki z pracy jak mnie zobaczyły w tym:



Na to poncho zużyłam 25 dag turkusowej włóczki z Lidla. Jest to bawełna z wiskozą (2:1).
Robiłam szydełkiem 2,5 mm. Z efektu jestem bardzo zadowolona, bo to chyba pierwsza skończona rzecz od miesięcy.

Poza tym mój nałóg kupowania włóczki trochę odpuścił. Jedyne co ostatnio kupiłam to bawełniany sznurek z Tesco przeznaczony na szydełkową torebkę:






Następny projekt to będzie szydełkowa bluzeczka z japońskiego magazynu:





Już wiem nawet z czego ją zrobię. Mam 45 dag fioletowej bawełny o przepięknym kolorze, która od dawna czeka na specjalną okazję.

Ostatnio nie mam czasu udzielać się na blogu więc, jeśli ktoś chce na bierząco oglądac moje robórkowe poczynania to zapraszam pod ten link:

http://www.flickr.com/photos/94243610@N00/?saved=1

sobota, kwietnia 07, 2007

Życzenia


Wesołego zająca,
co śmieje się bez końca,
szczerbatego barana,
co beczy od rana,
pisanek w koszyku
oraz mokrego ubrania w dzień polewania
życzy Ania


czwartek, marca 22, 2007

Zdjęcia rzeczy niepublikowanych w blogu

Jestem strasznym leniem, więc robię to dopiero teraz :-)


Najpierw skończone:


Myszka





Szal "Swallowtail shawl"





Teraz nieskończone:

Biały sweterek robiony od góry