środa, czerwca 20, 2012

Kanzashi flowers


Dawno mnie tu nie było. Trochę pracowałam, ale tylko 3 miesiące. Pracy niestety nie utrzymałam, przez jedną taką żmiję. Ale nie będę się tutaj o tym rozpisywać, bo szkoda gadać o ludzkiej złośliwości i do czego są zdolni ludzie, byle komuś dokuczyć.
Praca nie dawała mi możliwości, żeby robić coś poza pracą. 10-12 godzin dziennie potrafi wykończyć. Wraca się do domu tylko po to, żeby zjeść kolację i iść spać, żeby wstać następnego dnia o 5 rano...
Od kwietnia jestem wolna czyli bezrobotna. Muszę w końcu zacząć znowu czegoś szukać. Chociaż musiałam trochę odpocząć po tym kieracie. Wróciłam więc do szycia i robótek na drutach. Dziś przedstawiam Wam kwiaty Kanzashi - coś co mnie po prostu ostatnio uwiodło. Wbrew pozorom są dość łatwe do zrobienia, ale potrzeba do nich trochę cierpliwości. Mój ulubiony to ten na zdjęciu obok z elektrycznie fioletowej tafty. Niestety jego uroku nie widać na zdjęciu, ponieważ zostało zrobione komórką na szybko. Użyłam go jako broszki do bluzki, którą ostatnio uszyłam. Wykrój pochodzi z burdy 6/2009. Oprócz tego robię trochę na drutach, ale efekty pokażę następnym razem. A teraz idę poszukać jakiegoś tortu, bo podobno dzisiaj są moje urodziny...

środa, grudnia 07, 2011

Założyłam sobie sklepik na Etsy

Założyłam sobie konto na Etsy.com. Wystawiłam dopiero 2 przedmioty. Na sukces nie liczę, ale plułabym sobie w brodę, gdybym chociaż nie spróbowała. Na razie wygląda to tak:




Nie jest to taka prosta sprawa, bo wystawianie jednego przedmiotu trochę czasu zajmuje szczególnie jeśli nie używa się języka angielskiego na co dzień..

No dobra miałam pokazać co na drutach zrobiłam ostatnio, ale nie zrobiłam zdjęć wszystkiego, więc pokażę  tylko torbę (sorry za kiepskie zdjęcie, ale głowa mi pęka) i skarpetki na choinkę.



Ale wredny blogger. Sam obraca mi dzisiaj zdjęcia. To jakiś żart!?!? Uff, Udało się ;-)

czwartek, listopada 24, 2011

Troszkę sie pogubiłam...

Bo od ostatniego posta minął ponad miesiąc a ja sporo nowych rzeczy wyprodukowałam. Tyle że nie pamiętam do końca co to było... To są tak zwane duperele. Szyję sobie też ubrania, ale nie mam ich zdjęć na razie.



Szycie praktycznie wyparło u mnie robótki na drutach. ale skończyłam torbę i robię skarpetki na choinkę, ale pokaże je następnym razem.
Zastanawiam się także nad sprzedawaniem moich prac, bo pracy nadal nie znalazłam... Co o tym myślicie?

środa, października 19, 2011

Ehh, szycie, szycie...

Mam nową pasję - szycie. Szyję na razie tzw. duperele, ale chwilowo przynajmniej odstawiłam przez to robienie na drutach. Staram się skończyć przynajmniej tę fuksjową torbę, ale idzie mi to jak krew z nosa. Na szczęście jestem bliżej końca niż dalej. Gdybym robiła mniejszą wersję, to już bym miała skończoną, ale wysoka jest ładniejsza...


Wziełam się za dno, bo nie byłam pewna czy mi włóczki starczy. Torba już jest ogromna. Ciekawa jestem, jak bardzo się skurczy podczas filcowania. Kończę właśnie robić dno, ale mam jeszcze do zrobienia ponad 20 rzędów góry + plisa.

A teraz pochwalę się, co uszyłam. Ostrzegam jest tego sporo...hihi...

Najpierw pokażę, co uszyłam dzisiaj.

 OKŁADKA NA ZESZYT A6


Jest zamykana na guziczek. Ma szlufkę na długopis. Uszyta z szarego lnu z dodatkiem czegoś sztucznego, bo się przypala żelazkiem. Ma także sznureczek - zakładkę. Obszyta cekinami. Mam słabość do cekinów i innych błyskotek ;-)


KOLEJNA OKŁADKA A6

 OKŁADKA A7
 Moja pierwsza, więc kiepsko uszyta. Na początku nie jest łatwo szyć po prostej :p
 PODKŁADKI POD KUBECZKI


  Resztę pokażę następnym razem bo sporo tego.  A  na koniec kocurek okupujący moje nowe poduszki.




Candy u Tukafki

Zapisałam się na Candy ;-)