niedziela, lutego 08, 2009

Trochę tego i owego

Najpierw zdjęcia czesanki oraz dostarczonych włoczek. Cudne kolorki ;-)







Włóczki z kolorowego motka.



oraz z Interfox'u



A teraz skończone robótki, których nie pokazywałam jeszcze na blogu:




Francis revisted

Włóczka: Alize Lana Gold - niecałe 500 gram
Druty: Addi Turbo 4,5 mm

Jestembardzo z niego zadowolona. Mogłabym nosić go cały czas :-)

Wzór jest darmowy i można go ściągnąć na ravelry



Snow White by Ysolda

Włóczka: Vlnap Samanta kupiona w Interfoxie (niedostępna)

Druty: Addi Turbo 3,5 mm

Nie jestem z niego zadowolona, ponieważ włóczka nie jest najlepsza.

Po praniu bardzo się rozciągnął. Przez to rękawy są za długie. Włóczka brzydnie, gdy suszy się ją na kaloryferze. żółkinie. Wiem, ze nie powinnam tak tego suszyć, ale to najszybszy sposób.


Garter Stitch Mitts by Ysolda Teague
Włóczka: Alize Lara - około 50 gram
Druty - 3mm


Koolhaas by Jared Flood
Włóczka: Oliwia Interfox - kolor ciemna śliwka, około 50 gram

Druty: Addi Turbo 3,5mm na żyłce 40 cm

Bardzo fajna czapka, ale nie lubię tego wzoru, co idzie bardzo powoli i bolą od niego palce.







Skarpetki męskie - wzór własny


Włóczka: jakaś niemiecka włóczka skarpetkowa, poszło całe 100 gram


Druty: 2,5 mm





Christmas Dishcloth Story by Kristen Patay
Włóczka: Snehurka - 3 nitki razem, około 60 gram

Druty: 3,5mm


Na dzisiaj to juz wszystko, bo ten post jest odrobinę przydługi. Mam jeszcze do pokazania robótki, które aktualnie są na tapecie.



piątek, lutego 06, 2009

Jak zrobić torebeczkę - filcowanie na mokro

Zobaczcie jaki fajny filmik znalazłam na YouTube. Jak szybko i bezstresowo ufilcowac na mokro torebeczkę.

W gorącej wodzie kąpana

Wczoraj, jak wróciłam z pracy juz czekała na mnie paczka ze sklepu wyszukane.pl z igłami do filcowania oraz czesanką.

Zdjęcie nie oddaje pięknych kolorów czesanki, ale dni są nadal krótkie, a zdjęcia przy sztucznym świetle wychodzą okropnieże później wymienię na jakies lepsze robione za dnia.
Tak więc mam juz wszystko do filcowania na sucho. Gabkę kupiłam we wtorek na zakupach w spermarkecie - taką do mycia samochodów. Są już pierwsze efekty, ponieważ musiałam spróbować natychmiast wcale nie przejmując się koniecznością zjedzenia czegoś na kolację. Zrobiłam dwie kuleczki:

Ta była pierwsza. Korzystałam z kursu filcowania Oli Smith. Jednak prosta kuleczka to było dla mnie za mało, więc musialam ją koniecznie ozdobić kropeczkami z kolorowej czesanki.

Zrobiłam jeszcze drugą:


Tą zrobiłam mieszając naturalną czesankę z kilkoma innymi kolorami.
Oczywiście najbardziej zachwycony był kocurek, który bardzo szybko się z kuleczkami zaprzyjaźnił ;-)

Jako, ze jestem w gorącej wodzie kąpana musiałam spróbować wszystkiego, więc spróbowałam zrobić jeszcze filcowany na mokro kwiatek:

Tutaj korzystałam z kursu filcowania na mokro Bergamotki, który można znaleźć na forum Crafriladies. Kwiatek nie jest idealny. To było tak tylko na próbę. Kolory fatalnie dobrane, ale i tak jestem z niego dumna.


Już zacieram ręce poniewaz idzie weekend, który zamierzam wykorzystac do dalszej nauki filcowania.

czwartek, lutego 05, 2009

Zakupoholizm

Jestem zakupoholiczką i otwarcie się to tego przyznaję. I raczej nie jest to uleczalne. Miesięczne wydatki na włóczki itp. to około 500 zł. W skład tej kwoty wchodzą włóczki oczywiście, akcesoria, wzory itp. Co do wzorków to nabyłam ostatnio z zamiarem wykoniania takie fajne wzorki:

Broderie
Wzór pochodzi z twist collective - koszt 7,00$

Zamierzam go zrobić z czarnej Oliwii Interfoxu.
I jeszcze coś takiego:
Flower Back Sweater


Wzorek można kupić na Ravelry za 7,50$. Cudo, nie wiem kiedy zrobię, ale myślę, że zrobię go z ciemnej śliwkowej Oliwii plus kwiatki z jasnej wrzosowej Oliwii. Już oczami wyobraźni widzę te kolorki...
Ale z tym mi się nie śpieszy, ponieważ nie mam do tego sweterka odpowiedniej figury, a projektantka zaprojektowała tę tunikę tylko do rozmiaru 40 cali w biuście czyli 100 cm, więc trzeba zrzucić trochę kilogramów ;-).

I jeszcze coś fajnego od Ysoldy. Uwielbiam projekty Ysoldy, bo mam podobny gust.
Zakupiłam także Whimsical Little Knits Collection. Wzorki spływają co jakiś czas, bo to cała kolekcja wzorków w kolorach szarości i czerwieni.


Najbardziej podoba mi się szal, poniewaz ma poprostu powalający kolor. Zamówiłam na niego malinowy Kashmir w Kolorowym Motku.


Zanim jeszcze dostałam pensję na konto to juz złożyłam zamówienia. A zamówiłam:

W Interfoxie:

10 motków czarnej Oliwii
5 motków czarnego Australa
1 motek śliwkowego Australa.

Tak wiem mam hopla na punkcie czerni oraz śliwkowego koloru ;-)

W kolorowym motku zamówiłam co następuje:
3 motki malinowego Kashmiru
1 motek fuksjowego Kashmiru na spróbowanie
widełki
2 motki jakiegoś Eliana na skarpetki
4 motki śliwkowej Luny i byc może coś jeszcze ale w tej chwilii nie pamiętam, ale dzisiaj powinny przyjść pocztą moje zamówienia.

I zamówiłam coś jeszcze (hihi)
Ola Smith natchneła mnie. Chce się nauczyć filcować igłami. Zamówiłam sobie w sklepie wyszukane.pl igły oraz wełnę czesankową. Juz się nie mogę doczekać ;-). Powinna juz na mnie czekac jak wrócę do domu po pracy.

No i wczoraj przyszłu zamówiene przeze mnie korliki w sklepie Qnszt.pl Zamówiłam głównie szklane koraliki w rozmiarze 3,5 mm. Mam je zamiar wykorzystać do robótek na drutach. Bardzo lubie takie polączenia.

Zdjecia będą jak juz dostanę zamówiene rzeczy.

A i jeszcze nie pochwaliłam się włóczkowymi zakupami z zeszłego miesiąca ;-)
Oj mocno nadwyręzam ostatnio swój budżet i za każdym razem obiecuję sobie, ze w przyszłym miesiącu nic nie kupię. Ale u mnie to chyba mission impossible.
No to się wyspowiadam wam:



Zdjęcia nie komentuję, bo po co. Widac na nim róznego rodzaju włóczki zakupione miesiąc temu. Etykiety dość rozpoznawalne ;-)

I jeszcze jedno zdjęcie, które mi umkneło przy pisaniu postu z 30 litopada. Nie wiem jak moglam zapomnieć o tak powaznym zakupie ;-)


Oczywiście jest to zakup zrobiony w Zamotane.pl To mój drugi ulubiony sklep po Interfox'ie.
Ostatnio sporo robię na drutach i nawet kończę, ale o tym następnym razem, bo ten post jest juz wystarczająco długi. ;-)

piątek, stycznia 02, 2009

Dostałam paczuszkę od Secret Pala!!!

W południe przybył listonosz z moją paczuszką :-))) Jestem bardzo bardzo zadowolona, ponieważ mój Secret Pal trafił dokładnie w mój gust. A oto zdjęcia:


Paczuszka jeszcze przed otwarciem:



Paczuszka już otwarta:



Paczuszka już rozpakowana i przejrzana ;-)




W paczce znalazłam 4 motki Oliwii w kolorach dokładnie takich jak chciałam sobie kupić!!!
Dziękuję bardzo Kasiu!!!Oprócz tego znalazłam w paczuszce pyszne słodycze i herbatkę oraz całą masę widokówek!!! A do tego jakąś lokalną gazetkę i kartkę świąteczną.
Jestem bardzo zadowolona.Kasiu trafiłaś dokładnie w mój gust!!!!
Dziękuję bardzo!!!

niedziela, listopada 30, 2008

Podsumowanie miesiąca

Przyszedł czas na podsumowanie miesiąca. Niewiele ostatnio piszę, poniewaz kazdą wolną chwilę wolę poświęcić jednak na robotkowanie. A ostatnio sporo się u mnie dzieje w tej materii.

Skończyłam szary sweterek, ale nie jestem z niegodo końca zadowolona, poniewaz dekold wyszedł gigantyczny, a sweterek z włóczki Samanta wyprodukowanej przez Vlnap niemiłosiernie się rozciąga, co mi się nie podoba. Za to jest bardzo wydajna. Na sweterek poszło niecałe 3 motki.



Ale to nie koniec mojej przygody z tą włóczką. Teraz robię z niej Snow White,który zaprojektowała Ysolda.



Skończyłam już część nazywaną "body" czyli przód i tył, który tutaj jest robiony w jedym kawałka. Jest to taka jakby tuba. Nabrałam przed chwiląoczka na pierwszy rękaw i mam nadzieję skończyć ten sweterek do następnego weekendu.


Na drutach mam takze inny projekt Ysoldy a mianowicie beret Rose Red. Nie powiem z jakiej włóczki go robię, bo nie wiem co to właściwie jest. Dostałam ją wielki temu od babci, chyba jeszcze w liceum wtedy byłam. Nie jestem w stanie rozpoznać składu, ale jest bardzo cieniutka, więc robię ten beret aż z 6 nitek!



Z innej beczki, bo szydełkowo. Znalazłam w swoich zasobach wzór na takie coś, a raczej podobne:



Na razie mam tego tyle:



Robię to coś, bo jeszcze nie wiem do końca co to będzie i czy w ogóle coś z tego będzie ze śliwkowej Sonaty Aniluxu na szydełku 2 mm.

Także z Sonaty tylko turkusowej mam prawie skończony Phiaro Scarf, czyli taki śmieszny szalik z ogromną ilością spuszczanych oczek.



ż prawie skończony, ale zostałomi do zrobienia mnóstwo warkoczyków na końcach szalika. Ehh, szalik leży bo mi się wcale nie chce :-/

Jeszcze raz o Sonacie. Zdecydowałam się jeszcze raz podejść do przpięknego szala jakim jest Peacock Feathers Shawlż jest to bardzo pracochłonny wzór.


Oprócz braku umiaru w ilości robótek robionych w tym samym czasie cechuje mnie zakupocholizm, a właściwie włóczkoholizm. W ciągu ostatniego miesiąca zakupiłam mnóstwo włóczki. Oj mój biedny portfel ;-)
Oczywiście w tym miesiącu nie obyło się bez wizut w Lidlu, w którym mozna było w tym miesiącu nieźle się zaopatrzyćzarówno we włóczkę jak i druty czy szydełka. Mnie najbardziej zależało na włóczce skarpetkowej, którą kupiłam w każdym kolorze.
i jeszcze taką:

i jeszcze taką:

A i jeszcze taka ;-)


A na dodatek zamówiłam jeszcze w Inter-foxie włóczkę Merionos w kolorze wiśniowym

która będzie przeznaczona na taki płaszcz:


i jeszcze coś, ale nie zdradze co, bo to będzie włóczka dla mojego Secret-pala ;-)
A teraz ide spać ;-)